SPARTAN GRUDYNIA WIELKA - strona nieoficjalna

  • Komentarze, propozycje ulepszenia, krytyka lub wszelkie informacje na spartan-grudynia@wp.pl lub nr. GG 10061034
  •        
Strona klubowa

Ostatnie spotkanie

SPARTAN GRUDYNIAPOLONIA GOŚCIĘCIN
SPARTAN GRUDYNIA 0:2 POLONIA GOŚCIĘCIN
2015-11-22, 13:00:00
    relacja »
oceny zawodników »

Reklama

Resovia

Kalendarium

09

02-2016

wtorek

10

02-2016

środa

11

02-2016

czwartek

12

02-2016

piątek

13

02-2016

sobota

14

02-2016

niedziela

15

02-2016

pon.

Logowanie

login:
hasło:
Zarejestruj się

Wydarzenia

Aktualności

Reaktywacja klubu piłkarskiego w Grudyni Wielkiej

  • autor: Siekiera, 2015-08-09 11:46

Dokładnie 17 listopada 2013 po raz ostatni zawodnicy Spartana w meczu z drużyną LZS Dytmarów wybiegli w koszulkach grudyńskiego klubu na zieloną murawę. Przegrany mecz 2:3 (Bramki Patryk Moj oraz Denis Ostrowski) w meczu opolskiej klasy „A” był do dnia dzisiejszego ostatnim z udziałem naszego Spartana. Spekulacji na temat reaktywacji klubu w ostatnim okresie było sporo, jednak dopiero teraz plan został ostatecznie zrealizowany. Drużyna Spartana 22/23 sierpnia 2015 w meczu wyjazdowym piłkarskiej klasy „B” (gr.XIV) ponownie stoczy walkę o punkty z zespołem LKS Babice.


Oficjalnie - Spartan Grudynia zakończył swoją działalność.

  • autor: Siekiera, 2014-03-17 22:50

W nadchodzący weekend rozpoczynają się rozgrywki opolskiej klasy A. Inauguracyjny mecz rundy wiosennej nasza drużyna miała rozegrać w niedzielę na własnym boisku z Polonią Biała. Miała, jednak tak się nie stanie. W ciągu ostatnich dni miała rozstrzygnąć się przyszłość klubu z Grudyni, bowiem w miniony piątek odbyło się ostatnie zebranie sprawozdawcze, na którym pojawiło się piętnaście osób, łącznie z przedstawicielką Gminy - Panią Danutą Perz. Jej osobista obecność na zebraniu spowodowana była naciskiem ze strony, powiedzmy zawodników, którzy domagali się do ostatniego gwizdka rozliczeń na linii Gmina - klub. Ten fakt sprawił, że w końcu sam prezes zarządu dał sobie spokój z klubem, a chętnych na dalsze prowadzenie klubu brak. Do poniedziałku istniała jednak nadzieja, że jeżeli sami zawodnicy zadeklarują chęci do gry, to wtedy znajdzie się ewentualnie osoba, która pociągnie ten wóz. Deklaracji nie było, a więc protokół sporządzony przez Panią Perz trafił na stolik Wójta Gminy i w konsekwencji dotacje na klub nie zostaną przyznane. W poniedziałek rano do Opolskiego Zawiązku Piłki Nożnej został wysłany fax z prośbą o wycofanie drużyny seniorów oraz młodzików z rozgrywek rundy wiosennej sezonu 2013/2014. Patrząc na regulamin rozgrywek i decyzje w podobnych sytuacjach, wyniki rundy jesiennej z udziałem Spartana pozostają bez zmian, a mecze rundy jesiennej zostaną zweryfikowane jako walkower na korzyść drużyny przeciwnej.


Mecz był do wygrania.

  • autor: Sebastian, 2013-11-18 17:01

W minioną niedzielę nasz zespół zakończył rundę jesienną piłkarskiej klasy A. Niestety znów w bardzo okrojonym składzie, ale mecz był mimo tego jak najbardziej do wygrania. Przed meczem nie zapowiadało się jednak, że uda nam się skompletować skład i tylko z inicjatywy „byłego” trenera Zbyszka Iwańskiego mogliśmy wystawić jedenastkę na boisku. W celu pożegnania się z chłopakami i klubem, pozbierał przed meczem chłopaków ze Sławięcic oraz Cerekwi i przyjechał na mecz.

Spartan wystąpił w okrojonym składzie, ale tym razem z Patrykiem Maciejewskim na bramce, jedynym nominalnym bramkarzem bez kontuzji. Goście przyjechali do Grudyni jako faworyt i grając bardzo młodym zespołem szybko zdobyli prowadzenie. Na drugą bramkę także nie musieli zbyt długo czekać. Korekturę wyniku na 1:2 przeprowadził Patryk Moj, jednak jeszcze w pierwszej odsłonie goście strzelają trzecią bramkę. Przy stanie 1:3 rzutu karnego dla naszego zespołu nie wykorzystuje Patryk Moj, jednak chwilę później przepiękną bramką na 2:3 popisuje się Denis Ostrowski.


Baty w Baborowie.

  • autor: Siekiera, 2013-11-12 16:22

Początek końca? Do końca rundy zostały nam dwa mecze. Jednym z nich był niedzielny wyjazdowy mecz do spadkowicza klasy okręgowej - Cukrownika Baborów. Wiele nie warto o tym spotkaniu pisać. Nasza drużyna rozpoczęła w dziewięcioosobowym składzie, bez nominalnego bramkarza, w czym na bramce ponownie zawitał Kuba Zagrobelny. Bez jesenastki w Baborowie i nawet sam prezes nie fatyguje się na mecze swojej drużyny. Wynik wysoki, ale nie ma się co dziwić. Niedziela do zapomnienia, ukoronowana kontuzją Mariusza Słoty i ostatni kwadrans rozgrywamy w ósemkę. Honorową bramkę w drugiej części spotkania dla Spartana zdobywa Wojtek Słowik.


Wywiad z trenerem Spartana.

  • autor: Sebastian, 2013-11-08 18:59

Przed meczem 12 kolejki w Baborowie.  Wywiad z trenerem Spartana - Zbyszkiem Iwańskim przeprowadził 07.11.2013 redaktor strony - Sebastian Siekiera. Zapraszamy do lektury.


Czwarty z rzędu bez porażki.

  • autor: Siekiera, 2013-11-04 19:33

W minioną niedzielę na boisku w Grudyni gościła drużyna Łężec, którą przed spotkaniem jedenastej kolejki dzielił zaledwie jeden punkt od naszego Spartana. Celem naszego zespołu było co najmniej utrzymanie przewagi. Mimo deszczowej pogody cel udało się naszym chłopakom zrealizować. Jak wspominał kilka dni temu trener Zbyszek Iwański, Spartan do końca rundy swoje mecze będzie rozgrywał bez etatowego bramkarza, po tym, jak kolejnej kontuzji w meczu z Kazimierzem doznał Mariusz Rudziński. Na mecz z Łężcami między słupkami zdecydował się stanąć - Kuba Zagrobelny. Pierwsza połowa spotkania należała głównie do drużyny gości. Najdogodniejsze sytuacje na zdobycie bramki dla naszego zespołu w pierwszej odsłonie miał Patryk Moj, który dwukrotnie w sytacjach sam na sam zbyt daleko wysówał sobie piłkę. W 30 minucie spotkania wielkie zamieszanie w polu karnym Spartana.  


Mogło byc o wiele gorzej.

  • autor: Sebastian, 2013-10-27 16:35

W minioną sobotę, w ramach dziesiątej kolejki opolskiej klasy A, nasz zespół udał się do Kazimerza, gdzie w bardzo okrojonym składzie wywalczył bezbramkowy remis. Patrząc na sam wynik, nasi zawodnicy odnieśli sukces. Z drugiej strony przebieg spotkania podkreślił jednak niesamowitą nieskuteczność zespołu gospodarzy pod bramką Spartana. Jeden z najsłabszych występów naszej drużyny w aktualnych rozgrywkach ukoronowany zdobyciem punktu nie odzwierciadla w żadnej kwestii przebiegu samego meczu. Otóż, bez masy podstawowych zawodników w naszym zespole, Spartan prawie całe spotkanie spędził na pracy w defensywie. Gospodarze nie byli w stanie wykorzystać masy dogodnych sytuacji na zdobycie bramki. Nie zmienił tego także sam fakt, że drugą połowę po kontuzji Mariusza Rudzińskiego w bramce spędził nominalny napastnik Spartana - Patryk Moj. Głównie źle nastawione celowniki zawodników gospodarzy spowodowały, że i on mógł zachować czyste konto. Jedną z dogodniejszych sytuacji na zdobycie bramki po stronie Spartana miał Wojtek Słowik z rzutu wolnego, który został jednak "wyłowiony" przez bramkarza gospodarzy. Kolejne sytuacje na zdobycie bramki ze stałych fragmentów gry lądowały natomiast daleko w polu za bramką Partyzanta. Wspomniany okrojony skład Spartana daje do myślenia. Zabrakło w nim m.in Mariusza Słoty (siedział na trybunach), Krzystofa Joszki, Marka i Kuby Zagrobelnych, Krzysztofa Remina, Pawła Bukowca, Marcina i Sylwka Drapiewskich, których braki na boisku były jak najbardziej widoczne. Z rozmaitych powodów nie mogli dołączyć do zespołu w Kazimierzu. Praca, nauka, kontuzje i brak chęci. Jak powiedział kiedyś mądrze prezes zarządu: "Wynik idzie w świat". Jak najbardziej się z tym zgodzę, bowiem za kilka tygodni nikt nie będzie pytał w jaki sposób punkt w Kazimierzu został zdobyty. Fakt jest, że ten punkt mamy. Dziękujemy chłopakom za walkę do ostatniego gwizdka w Kazimierzu i życzymy powodzenia w następnym meczu ligowym 3 listopada o godzinie 13:00 na boisku w Grudyni z LZS Łężce.

Partyzant Kazimerz - Spartan Grudynia 0:0 (0:0)

Bramki: brak

Skład: Mariusz Rudziński (46' - kontuzja - Denis Ostrowski) - Robert Kesler, Arkadiusz Wanisch, Andrzej Gil, Patryk Koszela - Roman Joszko, Adam Pawelec, Oskar Grabski, Jakub Kirc - Wojciech Słowik, Patryk Moj

Po kontuzji Rudzińskiego na bramce Patryk Moj.


Kolejny komplet punktów.

  • autor: Sebastian, 2013-10-20 14:18

W ramach dziewiątej kolejki piłkarskiej klasy A nasz zespół zaliczył bardzo ważne zwycięstwo w walce o utrzymanie na tym szczeblu rozgrywek. Po wygranej przed tygodniem w derbach gminy, na Spartana czekał kolejny beniaminek rozgrywek - Start Bogdanowice. Ciężka przeprawa w Bodanowicach zakończyła się jednak zwycięstwem naszej drużyny, za które nasz zespół musiał drogo zapłacić. Już w 10' minucie spotkania kontuzji nabawił się stoper naszej drużyny - Krzysztof Remin. Jego losem w 71' minucie podzielił się nasz bramkarz - Mariusz Rudziński. Nie wystarczyło jednak negatywów ze strony gości, bowiem Spartan kończył spotkanie w dziesiątkę, po tym, jak Kuba Kirc najpierw za blokowanie piłki przy rzucie wolnym gospodarzy zainkasował pierwszą żółtą kartkę, a minutę później za dyskusje z arbitrem, które były jak najbardziej na miejscu, otrzymał drugą i w konsekwencji musiał opuścić boisko.

    Mecz w sumie wyrównany. Oba zespoły wypracowały sobie sporo dogodnych sytuacji na zdobycie bramek. Już w 8' minucie na siedemnastym metrze piłkę ustawił sobie Patryk Moj. Ładnym uderzeniem z wolnego umieścił piłkę w prawym okienku. W pierwszej połowie sędzia nie podyktował rzutu karnego dla naszego zespołu po tym, jak Patryk Moj wychodząc na czystą pozycję został faulowany przez obrońcę gospodarzy. Druga połowę nasza drużyna zaczęła od kolejnych ataków na bramkę gospodarzy. W 49' minucie wielkie zaskoczenie zarówno po stronie gospodarzy, jak i zawodników Spartana. Rzut wolny dla naszej drużyny. Z trzydziestego metra próba wrzutki bardzo dobrze dziś dysponowanego Romana Joszki w pole karne, piłka odbija się przed bramkarzem gospodarzy i wpada za nim do siatki. Po drugiej bramce naszej drużyny Start rusza do ataków, jednak na korekturę wyniku miejscowi kibice musieli poczekać do 70' minuty spotkania, kiedy to piłkę w bramce Mariusza Rudzińskiego umieścił Mateusz Mikler. W 80' minucie sytuacja, która doprowadziła do pierwszej żółtej kartki Kirca. Był spalony, czy go nie było? Zachowania arbitra w tej sytuacji komentować nie warto. Rezultat za dyskusje w tej sprawie – żółty kartonik dla Kuby. Minutę później wspomniana wcześniej druga żółta dla Kirca i kończymy mecz w dziesiątkę. Patrząc na przynajmniej trzy setki w drugiej połowie w wykonaniu Patryka Moja, Sylwestra Drapiewskiego oraz Jakuba Kirca, mecz jak najbardziej zasłużenie wygrany i przy lepszej dyspozycji możliwy był rezultat czterobramkowy. W 80' minucie nieźle popisał się zmiennik kontuzjowanego Rudzińskiego – Patryk Maciejewski, który uratował nasz zespół przed stratą bramki wybijając futbolówkę z samiutkiego roga i kierując ją na rzut rożny. Z drugiej strony po kontuzjach Remina i Rudzińskiego zwycięstwo drogo zapłacone. Zawodnikom.życzymy szybkiego powrotu na murawę. Chłopaki dziękujemy za walkę i oby tak dalej. 

    Start Bogdanowice – Spartan Grudynia 1:2 (0:1)

    Bramki: 0:1 Patryk Moj (9'), 0:2 Roman Joszko (49'), 1:2 Mateusz Mikler (70')

    Start Bogdanowice: Marek Prochnij – Patryk Sztreker, Jarosław Reiwer, Patryk Jepiszko, Rafał ZmurczyńskiRafał Piskorz, Janusz Klim, Łukasz Sztreker, Maciej Satarowski (30' – kontuzja – Dawid Wiercioch)Piotr Leszczyński, Mateusz Mikler

    Spartan Grudynia: Mariusz Rudziński (71' – kontuzja - Patryk Maciejewski) - Mariusz Słota, Krzysztof Remin (10' – kontuzja - Andrzej Gil), Krzysztof Joszko, Marek Zagrobelny (46' Sylwester Drapiewski) - Arkadiusz Wanisch, Robert Koszela (88' Denis Ostrowski), Paweł Bukowiec, Roman Joszko - Patryk Moj, Jakub Kirc

    Kartki: Łukasz Sztreker (28'), Patryk Sztreker (48') – Roman Joszko (68'), Jakub Kirc (80', 81' / czerwona) 


    Derby Gminy dla Spartana

    • autor: Sebastian Siekiera / Piotr Warner, 2013-10-13 17:14

    POLOWALI NIE TYLKO NA GOLE.

    W Grudyni Wielkiej odbył się derbowy mecz w klasie A. Największe emocje pojawiły się w końcowych minutach spotkania i po ostatnim gwizdku sędziego.

    Już w pierwszej akcji meczu goście mogli objąć prowadzenie, lecz Rafał Turski zbyt długo zwlekał z oddaniem strzału i piłkę wybili mu spod nóg obrońcy Spartana. W ósmej minucie rzut wolny z dość ostrego kąta wykonywał Damian Głuszczuk. Zdecydował się na strzał. Mariusz Rudziński dał się zaskoczyć i piłka wpadła do siatki. Trzy minuty później Andrzej Gil popisał się strzałem nad poprzeczką bramki Kuby Maćkowiaka. Upłynęło kilka minut i Maćkowiak po raz pierwszy mógł wykazać się umiejętnościami, broniąc uderzenie Romana Joszko. Gospodarze byli coraz częściej pod bramką Zrywu, lecz Kuba Maćkowiak bronił jak w transie. Nie dał rady go pokonać Jakub Zagrobelny, którego strzał odbił się od nóg obrońcy. Chwilę później Paweł Bukowiec z ośmiu metrów uderzył nieznacznie nad poprzeczką. W 25. minucie z rzutu wolnego strzelał Bukowiec, ale piłka padła łupem Maćkowiaka. Dwie minuty później szarżującego w polu karnym Patryka Moja sfaulował Andrzej Lepiorz i sędzia podyktował rzut karny dla gospodarzy. Piłkę na jedenastym metrze ustawił sam poszkodowany, lecz dobrze dysponowany Maćkowiak nie dał się pokonać, ale wobec dobitki Moja był bezradny. Wyrównujący gol podziałał mobilizująco na drużynę Spartana, lecz zawodnicy strzelali niecelnie lub zbyt słabo, żeby pokonać Maćkowiaka.

    Po zmianie stron zawodnicy Pawłowiczek znów zaczęli długimi podaniami uruchamiać Daniela Głuszczuka. Po jego podaniu Michał Czapla nie zdołał jednak pokonać Mariusza Rudzińskiego – jego strzał był zbyt słaby. W 75. minucie z 25 metrów w kierunku bramki Maćkowiaka strzelił Jakub Kirc. Piłka wyslizgnęła się z rąk Maćkowiaka i, ku rozpaczy drużyny Zrywu, wpadła do siatki. W ostatnim kwadransie gry oba zespoły bardziej polowały na nogi niż na piłkę. Sędzia ukarał kilku zawodników żółtymi kartkami, a po gwizdku kończącym mecz drugą żółtą kartkę i w efekcie czerwoną dostał jeszcze Rafał Turski. Na tym nie koniec. Przy wejsciu do szatni sędziów usiłował kopnąć jeden z graczy zespołu gości.

    - Wygrał zespół lepszy. Szkoda tylko, że tak pechowo straciliśmy drugą bramkę. Sporo było niecelnych podań. Brakowało mi kilku podstawowych zawodników, lecz wynik już został zaliczony do tabeli – powiedział po meczu trener Zrywu Bartosz Prochera.

    Spartan Grudynia - Zryw Pawłowiczki 2:1 (1:1)

    BRAMKI: 0:1 Damian Głuszczuk (8.), 1:1 Patryk Moj (28.), 2:1 Jakub Kirc 74.)

    SPARTAN GRUDYNIA: Mariusz Rudziński – Mariusz Słota , Robert Kesler, Krzysztof Remin, Andrzej Gil (46. Marek Zagrobelny) – Roman Joszko, Paweł Bukowiec, Adam Pawelec, Jakub Zagrobelny (58. Jakub Kirc) – Patryk Moj (89. Denis Ostrowski), Marcin Drapiewski (59. Patryk Koszela)

    ZRYW PAWŁOWICZKI: Jakub Maćkowiak – Paweł Stańczyk, Rafał Tietz, Denis Sopata, Dominik Kasprzak - Mirosław Wąsik, Robert Sobaszek, Andrzej Lepiorz (10. Przemysław Stańczyk), Michał Czapla (55. Stefan Gawlik – 75. Radosław Piątek) - Damian Głuczczuk, Rafał Turski


    Wysoka porażka w Branicach.

    • autor: Sebastian, 2013-10-05 22:46

    Orzeł Branice - Spartan Grudynia 5:0 (3:0)

    Bramki: ...

    Skład: Mariusz Rudziński - Mariusz Słota, Krzystof Joszko, Krzysztof Remin, Marek Zagrobelny (50. kontuzja, brak zmiany) - Adam Pawelec, Roman Joszko, Patryk Koszela, Marcin Drapiewski - Andrzej Rulewski, Jakub Kirc (46. Denis Ostrowski)

    Kartki: Marek Zagrobelny, Krzysztof Joszko


    Archiwum aktualności


    Najbliższe spotkanie

    W najbliższym czasie zespół nie rozgrywa żadnego spotkania.

    Reklama

    Statystyki

    Brak użytkowników
    zalogowanych i 1 gość

    dzisiaj: 92, wczoraj: 232
    ogółem: 1 173 407

    statystyki szczegółowe

    Wyniki

    Ostatnia kolejka 13
    LZS STARE KOTKOWICE 4:2 STAL GROBNIKI
    VICTORIA POMORZOWICE 4:6 SPARTA ZAWISZYCE
    CUKROWNIK BABORÓW 4:2 LZS ROZKOCHÓW
    LZS RZEPCE 2:0 ROLNIK BIEDRZYCHOWICE II
    SPARTAN GRUDYNIA 0:2 POLONIA GOŚCIĘCIN

    Najbliższa kolejka

    Najbliższa kolejka 14

    Tabela ligowa

    Mini-Chat

    Musisz się zalogować, aby korzystać z mini-chatu.

    Najlepsi typerzy

    Zaloguj się, aby typować.
    Lp. Osoba Pkt.
    1. gruby.40 43
    2. bielka1989 41
    3. borys1977 31
    4. piotruss112 30
    5. lksspartan 9
    6. Zyga26 4